Polonia gruzińska

Polacy w Gruzji

Gruzińska Polonia to jedna z najstarszych Polonii na całym świecie. Pierwsi zesłańcy z Polski trafili do Gruzji już na przełomie XVIII i XIX wieku. Najwięcej naszych rodaków zostało zesłanych do Gruzji przez władze carskie po klęsce Powstania Listopadowego i Styczniowego. Wielu polskich żołnierzy, służących w carskiej armii, zostało przerzuconych na Kaukaz w II połowie XIX wieku, by stłumić zbrojne powstanie górali z Północnego Kaukazu.

W Gruzji działała grupa polskich poetów i pisarzy przyjaźniących się z czołowymi gruzińskimi poetami tej epoki, jak Ilia Czawczawadze, Giorgi Eristawi, czy Nikoloz Barataszwili. Na obszarze całego Kaukazu brakowało specjalistów i to nasi rodacy (Tłumacze: Polacy) projektowali główne szlaki komunikacyjne drogi, kolej zakaukaską. To nasi zesłańcy byli wziętymi geodetami, kartografami, czy hydrologami na tym terenie. Polacy stworzyli pierwszą mapę Tbilisi i całego regionu. Pierwsze książki bibliotece tbiliskiej podarował Wojciech Potocki. Pod koniec XIX wieku w Gruzji pracowało prawie 400 polskich kolejarzy. Budową tbiliskich filtrów, oddanych do użytku w 1907 r., zajmowali się nasi rodacy. Na ulicy Dworcowej w Tbilisi działał sklep tekstylny oferujący znakomitej jakości materiały z łódzkich i żyrardowskich fabryk. Polacy zaliczali się do elity tego regionu carskiej Rosji. 

Koszary w Manglisi
Kościół katolicki w Manglisi

Na początku XX wieku w gruzińskiej stolicy mieszkało ponad 7 tysięcy Polaków. Należeli od lokalnej elity. Cenieni specjaliści, lekarze, etnografowie, artyści, malarze. Najlepszy zakład szewski prowadził zwolniony z armii Polak. Reklamy prasowe polecały usługi warszawskich modystek i guwernantek. Polacy prowadzili warsztaty zajmujące się remontami wyprodukowanych w Warszawie powozów służących do utrzymania komunikacji na Gruzińskiej Drodze Wojennej. W Tbilisi popularne było powiedzenie, ze Gruzin ma na pewno Polaka wśród krewnych, a co druga tbiliska babcia jest Polką. Do tej pory w mieście popularne jest imię Wanda i zawsze wiadomo, ze w tej rodzinie była kiedyś Polka. Starsza Polonia tbiliska przechowuje w domach pamiątki rodzinne – zdjęcia, metryki chrztu, dokumenty i pieczęcie rodowe, gdyż wśród zesłańców było wielu przedstawicieli polskiej szlachty.

Obecnie osoby polskiego pochodzenia zrzeszone są w poniższych organizacjach:

  1. Związek Polaków Południowej Gruzji w Achalcyche;
  2. Związek Polaków w Gruzji im. Ludwika Młokosiewicza w Lagodekhi;
  3. Polska Szkoła im. Św. Królowej Jadwigi w Tbilisi;
  4. Związek Kulturalno-Oświatowy Polaków w Gruzji „Polonia”;
  5. Stowarzyszenie „Guryjscy Polacy” (najmłodsza organizacja polonijna w Gruzji zarejestrowana w lipcu 2018 r.).
  6. Związek Polonii Medycznej im. św. Grigoła Peradze.

Organizacje te skupiają potomków Polaków zesłanych na Kaukaz głównie po upadku Powstania Listopadowego i Powstania Styczniowego, oraz polskich żołnierzy stacjonujących w Gruzji w armii carskiej, w ramach tzw. Korpusu Kaukaskiego. Gruzja była nazywana „ciepłą Syberią”. Do Gruzji przybyła także liczna grupa Polaków poszukujących lepszych warunków życia. Nieliczne grono naszych rodaków (Tłumacze: Polaków) zostało wysiedlonych tu z terenów Kresów Wschodnich w czasie II wojny światowej.

Z ostatniego spisu ludności w Gruzji wynika, iż kraj ten zamieszkuje ok. 4 tys. osób polskiego pochodzenia. Połowa z nich mieszka w Tbilisi. Przedstawiciele starszego pokolenia Polonii pielęgnowali przez lata polskie tradycje, obyczaje i obchodzili polskie święta narodowe i religijne. Religia była zawsze dominującym elementem przypisującym ludzi do polskiej mniejszości w Gruzji. 95% polskiej diaspory było wyznania rzymsko-katolickiego. W domach rozmawiano i modlono się po polsku. W czasach sowieckich za przyznanie się do polskiego pochodzenia groziła zsyłka i represje wobec całej rodziny. W dokumentach często wpisywano Polakom narodowość rosyjską lub pomijano rubrykę dotyczącą pochodzenia. Brak udokumentowanego polskiego pochodzenia utrudnia obecnie tym ludziom załatwienie formalności związanych z repatriacją do Polski. Po upadku ZSRR środowisko polonijne zaktywizowało się, a wiele osób zaczęło poszukiwać własnych korzeni i tożsamości narodowej. Starsi członkowie rodzin często celowo utrzymywali w tajemnicy polskie pochodzenie, by nie narażać rodziny na represje i prześladowania ze strony władzy radzieckiej. Obecnie najstarszą polską organizacją w Gruzji jest Związek Kulturalno-Oświatowy Polaków w Gruzji „Polonia”, któremu od samego początku – 1995 r. – przewodzi prof. Maria Filina. W Tbilisi działa także najbardziej reprezentacyjna i znana organizacja Polska Szkoła im. Św. Królowej Jadwigi – dyr. Nukri Gabunia. Obydwie Panie otrzymały medale od władz Polski za utrzymywanie związków kulturowych z Polską. Kolejne organizacje polonijne prowadzą swą działalność w regionach, w których mieszkali polscy zesłańcy i żołnierze. W Lagodekhi funkcjonuje Związek Polaków w Gruzji im. Ludwika Młokosiewicza i zrzesza on osoby polskiego pochodzenia zamieszkujące region Kachetii. W mieście Achalcyche działa Związek Polaków Południowej Gruzji, a w regionie Guria Stowarzyszenie „Guryjscy Polacy”.

Plakat przedstawienia teatralnego - Polska Szkoła w Tbilisi
  • English
  • ქართული
  • Русский
  • Polski
  • Przewijanie do góry